Test blower door to jedyny obiektywny pomiar szczelności powietrznej całego budynku. W otworze drzwiowym montuje się ramę z wentylatorem, który wytwarza różnicę ciśnień 50 Pa między wnętrzem a otoczeniem, i mierzy, ile powietrza trzeba tłoczyć, żeby tę różnicę utrzymać. Wynik to wskaźnik n50, czyli liczba wymian powietrza na godzinę. Stary dom osiąga orientacyjnie 12–20, nowy 1,5–3,0.
Zanim przewiniesz dalej
Blower door mierzy, jak bardzo dom przecieka, i podaje wynik jako n50: liczbę wymian powietrza na godzinę przy różnicy 50 Pa. Stary dom to orientacyjnie 12–20, nowy 1,5–3,0, pasywny poniżej 0,6. Druga, ważniejsza część testu to lokalizacja przecieków dymem i termowizją. Szczelny natrysk pianki na poddaszu poprawia wynik zwykle o 30–50%.
Na czym polega test blower door?
Procedura jest prosta i nieinwazyjna:
- W jednych drzwiach zewnętrznych montuje się szczelną ramę z plandeką i wentylatorem, stąd nazwa „drzwi z dmuchawą”.
- Zamyka się okna i drzwi zewnętrzne, otwiera wewnętrzne, zaślepia kratki wentylacyjne, bo test bada przegrody, a nie wentylację.
- Wentylator wytwarza różnicę ciśnień 50 Pa, najpierw podciśnienie, potem zwykle nadciśnienie.
- Aparatura mierzy strumień powietrza potrzebny do utrzymania tej różnicy. Im więcej powietrza trzeba tłoczyć, tym bardziej nieszczelny budynek.
Wartość 50 Pa to umowny, powtarzalny poziom, odpowiadający naporowi silnego wiatru. Dzięki temu wyniki różnych domów da się porównywać.
Wynik n50, czyli ile razy dom wymienia powietrze
Wskaźnik n50 (po angielsku ACH50) mówi, ile razy w ciągu godziny wymienia się całe powietrze w budynku przy różnicy 50 Pa. Przykład dopowiada resztę. Dom o kubaturze 400 m³ z wynikiem n50 równym 10 przepuszcza przy 50 Pa aż 4000 m³ powietrza na godzinę, czyli dziesięć pełnych objętości domu. Każdy z tych metrów trzeba zimą ogrzać. Im niższy wynik, tym szczelniejszy budynek.
Jakie wyniki są typowe?
| Budynek | Orientacyjny n50 [1/h] |
|---|---|
| Stary dom bez modernizacji | 12–20 |
| Po częściowej termomodernizacji | kilka–kilkanaście |
| Nowy dom (współczesny standard) | 1,5–3,0 |
| Dom pasywny (wymóg standardu) | ≤ 0,6 |
Wartości orientacyjne. Konkretny wynik zależy od technologii budowy i staranności wykonania.
Różnica między starym a nowym domem bywa dziesięciokrotna. To pokazuje, jak dużo ciepła w starszych budynkach ucieka nie przez cienką izolację, lecz przez zwykłe nieszczelności. Ten sam mechanizm opisujemy w artykule o szczelności powietrznej domu.
Cztery momenty, w których test się opłaca
- Przed termomodernizacją, żeby zmierzyć infiltrację i porównać efekt przed i po.
- Przy odbiorze nowego domu, zanim usterki zniknął pod wykończeniem.
- Przed montażem rekuperacji, bo odzysk ciepła ma sens tylko w szczelnym budynku.
- Gdy dom jest zimny mimo izolacji, żeby rozstrzygnąć, czy problem leży w przegrodach, czy w nieszczelnościach.
Uczciwie: dla typowego domu jednorodzinnego blower door nie jest obowiązkowy i bywa zbędnym wydatkiem. Ma sens wtedy, gdy planujesz rekuperację, certyfikację albo chcesz twardej liczby przed i po. Jeśli po prostu wieje z gniazdek, tańsza termowizja wskaże winowajcę równie dobrze.
Jak znajduje się konkretne nieszczelności?
Sama liczba to połowa wartości testu. Druga połowa to lokalizacja przecieków. Przy utrzymywanym podciśnieniu powietrze wpada do środka każdą szczeliną, więc da się je namierzyć:
- wytwornicą dymu, gdzie smużka wskazuje kierunek przepływu,
- termoanemometrem, który mierzy prędkość powietrza przy szczelinie,
- kamerą termowizyjną, bo zasysane zimne powietrze wychładza okolice szczeliny i rysuje charakterystyczne języki.
Typowe znaleziska to murłata, okolice okien dachowych, przejścia instalacji, właz na strych i styk ścianki kolankowej ze skosem.
W praktyce najcenniejsze w tym teście nie jest jedno okrągłe n50, tylko to, gdzie dym pokazuje przeciek. Na starym poddaszu niemal zawsze największy strumień idzie górą — połacią, murłatą i włazem na strych. Dlatego gdy domykam tę górę natryskiem, spada właśnie ten najgrubszy strumień, a nie kilka drobnych szczelin przy podłodze. To też odpowiada na częste pytanie, od czego zacząć: od miejsca, które na teście świeci najmocniej, a na poddaszu to prawie zawsze styk dachu ze ścianą.
Natrysk pianki poprawia wynik o 30–50%
Pianka natryskowa uszczelnia przegrodę w trakcie izolowania. Wypełnia szczeliny przy krokwiach, murłacie i przejściach instalacji, tworząc ciągłą warstwę bez łączeń. W praktyce natrysk na poddaszu poprawia wynik blower door orientacyjnie o 30–50%, bo domyka główną drogę efektu kominowego, czyli górę budynku.
To istotna różnica wobec materiałów płytowych i z rolki, których szczelność zależy od jakości paroizolacji i dziesiątek metrów taśm. Więcej o samej fizyce piszemy w artykule o szczelności powietrznej.
Najczęstsze pytania
Czy test blower door może uszkodzić dom?
Nie. Różnica 50 Pa jest niewielka, porównywalna z naporem silnego wiatru, na który budynek i tak jest regularnie wystawiony.
Ile trwa badanie i czy trzeba przygotować dom?
Zwykle od jednej do kilku godzin, zależnie od wielkości budynku i tego, czy robiona jest też lokalizacja przecieków. Przygotowanie jest proste: zamknięte okna i drzwi zewnętrzne, otwarte drzwi wewnętrzne, zaślepione kratki wentylacyjne i wyłączone urządzenia z ciągiem kominowym. Firma wykonująca badanie przekazuje listę przed wizytą.
Czy test blower door jest obowiązkowy?
Dla typowego domu jednorodzinnego nie. Jest wymagany między innymi przy certyfikacji domów pasywnych, bywa też warunkiem w niektórych programach i standardach budowy.
Co zrobić po słabym wyniku?
Najpierw zlokalizować główne przecieki dymem i termowizją, potem uszczelniać od największych: połać dachu i poddasze, murłatę, przejścia instalacji, właz. Szczelny natrysk pianki domyka większość z nich za jednym podejściem.
Chcesz twardej liczby, zanim zapłacisz za kolejny sezon grzewczy?
Zmierzymy szczelność i pokażemy na termowizji, którędy ucieka ciepło z Twojego domu. Działamy w okolicach Częstochowy, Zawiercia i Myszkowa.






